Pierwsze wyprawy cz. 7

W XVII stuleciu pokusił się o to samo zadanie Henryk Hudson, który już po trzykroć próbował drogą północną i północno-zachodnią dostać się do Chin. Tym razem Kompania Zachodnio-Indyjska oddała mu pod komendę w r. 1610 statek, ale ekspedycja ta skończyła się tragicznie. Udał się on także przez cieśninę Davisa; zrazu dopłynął do przestrzeni morza, która okazała się zatoką, i otrzymała nazwę od jego imienia, i przezimował w tern miejscu. W czerwcu roku następnego rozpoczął on drogę powrotną, ale lody zabarykadowały mu przejście. Nędza, która przy wielkim braku środków do życia zapanowała między załogą, doprowadziła osadę do otwartego buntu. Naczelnicy spisku zmusili swego dowódcę do opuszczenia okrętu. O mężnym tym marynarzu nie dowiedziano się nic od tej chwili; prawdopodobnie znalazł on śmierć wśród lodów wraz z dziewięciu towarzyszami. Nie lepiej wyszli i buntownicy sami. Przywódców spisku wymordowali malkontenci, gdy ich doprowadzić nie mogli tam gdzie przyobiecywali, a kilku tylko niedobitków ujrzało z powrotem brzegi Irlandii. Wysłała Anglia niezwłocznie dla dowiedzenia się o losie tej wyprawy dwa statki: liesolution i Discorery pod dowództwem kapitana Tomasza Button; ale ani ta wyprawa, ani dziewięć innych, które bezpośrednio po niej nastąpiły, nic pewniejszego zarówno o losach Hudsona, jak o drodze północno-zachodniej nie przyniosły.

To Cię zainteresuje:

– sushi na wynos ochota
– metale kolorowe rzeszów