Pierwsze wyprawy cz. 5

Starożytność wolną była zupełnie od tych wysiłków. Obcymi jej były istotne podstawy ustroju naszego globu, nie dziw zatem, że się ciekawość ludzka w tym kierunku nie rozwijała. O tych, którzy zabłądzili pierwsi aż do granic Islandii i tych, którzy Grenlandii jej dotychczasowe nadali miano, mówić nie będziemy, wypadnie nam owszem zrobić od razu przeskok kilkunastu stuleci naszej ery i zaczął od opoki, w której Portugalia, Hiszpania i Genua dały pierwszy popęd odkrywania lądów nieznanych. Jak wiadomo, przypada to na wiek XV-ty.

Pełne niepowodzeń były te pierwsze wyprawy. Omackiem prawdziwie szukano dróg, i tak szukał północno – zachodniego przejścia w roku 1576 Anglik Marcin Frobisher, który z trzema lichymi statkami przedsięwziął tę wyprawę; dotarł on na dalekiej północy aż do zatoki Hudsońskiej, a nawet spotkawszy tam krajowców, porwał z pomiędzy nich jednego i takie dziwowisko, jakiem był Eskimos, po raz pierwszy w Anglii pokazał ku powszechnemu zdumieniu.

Podróże w stronę bieguna wyobrażano sobie pod one czasy jako przedsięwzięcie względnie nietrudne, a nadto podniecała umysły nadzieja, że złoto i srebro musi się w krainach arktycznych znajdować koniecznie.

 

Comments
  1. 7 miesięcy ago