Pierwsze wyprawy cz. 3

Tu należy przyjąć inną podstawę i podzielić te przestrzenie na dwie strefy wyraźne, a mianowicie na strefę lesistą i strefę pustyń lodowych, pozbawionych zupełnie wszelkiego zadrzewienia. Ta ostatnia odgraniczona ściśle od strety lesistej, nosi w Ameryce Podbiegunowej nazwę barrens, co znaczy: ziemia jałowa, a w Syberii i Laponii okolice takie zowią tundrami. Niema na globie posępniejszych stron, jak te, które się oznaczają tymi dwiema nazwami. Tylko najuboższej organizacji mchy i porosty szarawe spotykamy tutaj z całego królestwa Flory, i rzeczywiście najpośledniejsza wegetacja okrywa tę najbardziej upośledzoną z ziem zamieszkałych. Zima rozpoczyna się od pierwszych dni Października, i wtedy życie obumiera tutaj. Czy niebo bez chmur, czy zamgloną jest atmosfera, jednostajny spokój panuje, a i większa część zwierząt, które latem zaszły za tymi mchami ubogimi, cofnęła  się teraz w lasy i ku południowi. Blisko przez dziewięć miesięcy pokrywa wody skorupa lodowa, a ziemia spoczywa pod całunem śnieżnym. Temperatura obniża się tak dalece, że rtęć marznie w termometrach. Dnie skracają się stopniowo, tak że w niektórych okolicach dzień trwa parę godzin, a w innych słońce na czas jakiś nie ukazuje się wtedy na horyzoncie wcale.

 

Comments
  1. 9 miesięcy ago