Pierwsze wyprawy cz. 18

Trzeciego lata 1831 r. przekonali się kierownicy wyprawy, że w tych warunkach o żadnych nowych odkryciach myśleć nie było można, i dla tego zaczęli zabierać się do powrotu. Nie udało im się to jednakże w tym roku jeszcze, bo statek ucierpiał tyle, że o odbyciu na nim podróży powrotnej mowy nawet nie było. W skutek tego w 1832, po przepędzeniu jednej jeszcze zimy, zbudowała załoga dwie wielkie łodzie, ale gdy te okazały się do tak dalekiej drogi zupełnie nieprzydatne, powrócono do obezwładnionego statku, aby w pobliżu jego jedne jeszcze przebyć zimę. Dopiero. 14 sierpnia można się było odważyć na podróż tymi lodziarni, ale też nie było już wyboru, bo zapasy żywności zostały wyczerpane. Cieśnina księcia Rejenta była już porzuconą i z biegiem lodowisk posuwano się powoli, wydobywając od czasu do czasu lodzie na ląd dla koniecznej naprawy. 28 sierpnia sądzono było nieszczęśliwej załodze kapitana Rossa przeżyć jedną z najcięższych prób, jakiej rozbitki tylko na morzach odległych doświadczyć mogą.

 

Comments
  1. 3 miesiące ago