Pierwsze wyprawy cz. 12

W Anglii uznano, że Ross nie spełnił tego, czego od niego żądano; utrzymywano, że to właśnie była droga a nie zatoka, i dlatego powierzono następną wyprawę porucznikowi Parry’emu, któremu dano dwa statki: „Heklę” i „Griper“. 3-go Sierpnia stanął on już w tym punkcie, z którego Ross cofnął się z powrotem, skierował się dalej ku zachodowi i dotarł do przejścia, któremu nadał nazwę cieśniny Barrowa. Ponieważ wielkie lodowiska zamknęły mu drogę, obrócił się na południe tym kanałem dwumilowej szerokości, który nazwał portem księcia-Regenta. Gdy z powodu lodowisk znowu się cofnął do cieśniny Barrowa, otwarło się nagle przed nim 21 Sierpnia przejście, którym dotarł aż do wskazanego 110 stopnia zachodniej długości, i otrzymał wyznaczoną nagrodą 5000 funtów.

Zaskoczony przez lody musiał sobie wyrąbać przejście, aby doprowadzić okręt w miejsce bezpieczne, i tu rozłożył się na ośmiomiesięczne zimowisko wraz z 93 towarzyszami wyprawy. Obmyśliwszy wszystko, co do niego należało, przetrwał tu zimę bardzo srogą bez szwanku, a 31 Lipca, gdy się okręty jego z objęć lodowych oswobodziły, ruszył w dalszą drogę.

 

Comments
  1. 10 miesięcy ago